Zacznijmy od suchych danych naukowych dotyczących psiego nosa. Psi węch jest od 10 do 100 tysięcy razy czulszy od ludzkiego! W mózgu psa obszar odpowiadający za węszenie ma 40 razy większą powierzchnię niż u człowieka. U człowieka powierzchnia nabłonka węchowego wynosi 5 cm2, a u owczarka niemieckiego nawet 150 cm2. Porównując ilość neuronów węchowych, człowiek także nie wypada zbyt korzystnie, posiada ich 60 mln, a owczarek niemiecki 220 mln, bloodhound nawet 300 mln – jest to najlepszy psi nos na kuli ziemskiej. Psi nos pełni bardzo ważną funkcję, zbiera rozmaite zapachy, analizuje je i w ten sposób nasz pupil widzi świat, dzięki nosowi komunikuje się z innymi psami, wydzielając feromony, następnie odczytują ważne informacje w nich zawarte np. płeć.

Tropienie fascynuje nas od kiedy zauważyłyśmy, że Morena świetnie radzi sobie z odnajdywaniem ukrytych zapachów – głównie jakichś smakołyków. Chciałyśmy wiedzieć więcej i pójść nieco dalej tym śladem.

Omówienie śladu

Skupiłyśmy się na tropieniu użytkowym, czyli odnajdywaniu „zaginionych” osób (pozorantów). Pies poszukuje „zaginionej” osoby (pozoranta), która chowa się w różnych miejscach, na leśnych bezdrożach, miejskich zakamarkach, polach, lasach, dosłownie w każdych warunkach. Pies podąża śladem pozoranta, dzięki temu może wskazać konkretną osobę. Najważniejsze w tropieniu użytkowym jest współpraca człowieka z psem i wzajemne zaufanie. Jeśli zbudujemy dobre relacje z naszym czworonogiem, to zapewne stworzymy skuteczny zespół tropiący. Szukanie dla psa to zawsze dobra zabawa, a realizowanie naturalnych potrzeb spełnia go w jego psim życiu. Dzięki tropieniu psy reaktywne, mocno pobudzone uczą się skupiania uwagi na śladzie i odnalezieniu pozoranta, co pomaga w nauce samokontroli, natomiast psy wycofane, lękowe mogą zbudować pewność siebie, przełamują swoje lęki i oswajają się z nowymi sytuacjami, miejscami oraz osobami.

Dzięki warsztatom z tropienia użytkowego uzyskujemy nowe narzędzia oraz wiedzę niezbędną do dalszej pracy z psami. Naszą wiedzę usystematyzowałyśmy na ostatnim seminarium z Joanną Stefańską, która jest znakomitym szkoleniowcem, a zajęcia praktyczne były doskonałym na to przykładem. 

Nasza wiedza została wzbogacona o:

  • specyfikację pracy węchowej na śladzie
  • motywację i pobudzanie na śladzie
  • ślady motywujące
  • oznaczanie pozoranta
  • oznaczanie braku zapachu
  • pracę z linką

Tropienie użytkowe składa się z wielu elementów, doskonaląc je w odpowiedni sposób nasz pies jest stawiany przed nowymi wyzwaniami, a my możemy uzyskać satysfakcję z pracy naszego pupila. Dzięki seminarium przygotowałyśmy plany treningowe dla Moreny oraz innych psów, które z nami tropią, mam nadzieję, że jeszcze w tym roku wystartujemy w manewrach mantrailingowych. Tropienie użytkowe to przede wszystkim wspaniały sposób na spędzenie wolnego czasu, nie planujemy dołączyć do grupy poszukiwawczo-ratunkowej, traktujemy je jako rekreację oraz formę terapii dla psów, które nie do końca rozumieją ludzki świat.

Jeśli chcecie poznać tajniki psiego nosa w praktyce, to zapraszamy na zajęcia Rusz nosem! Tropienie użytkowe na różnym poziomie zaawansowania ćwiczymy w Opolu.