Śpiący lew jest nieodłącznym elementem zabytkowego parku w Pokoju. Mieści się on nieopodal ogromnego ronda, od którego zaczęła się historia tego miejsca. Dawno, dawno temu w XVIII wieku powstała miejscowość Carlsruhe (nazwa używana do 1945 r.), nazwę zawdzięcza modnej ówcześnie miejscowości w Badenii Karlsruhe. W centralnym punkcie powstał pałac, z którego to rozchodziły się aleje w 8 kierunkach, tworząc gwiazdę. Dzięki temu Pokój może się szczycić jednym z dwóch rond gwiaździstych (promienistych) w Polsce, drugie znajduje się w Łodzi. W każdym razie dzięki zmyślnemu architektowi pałac znajdował się w centrum miejscowości, a nieopodal powstał ogród francuski z labiryntami i amfiteatrem oraz park angielski.

Park nie jest ogrodzony, więc można wejść z każdej strony, co nie zakłóci porządku zwiedzania, gdyż rzeźby, ruiny zabytków oraz pomniki przyrody są umiejscowione dosyć chaotycznie (zaczynamy zwiedzanie od ul. Wolności). Na pewno jest w tym układzie jakiś porządek, niestety nikt nie zadbał o to, aby ułatwić poruszanie się po parku. Jedyne wskazówki oraz informacje dotyczą przyrody, dowiedzieliśmy się, że jest w parku najstarsza w Polsce sosna wejmutka.

DSC05211-2

Na szczęście ścieżki w parku są wydeptane, więc można spokojnie poruszać się po tym labiryncie. Za cel obraliśmy dotarcie do wszystkich zachowanych rzeźb oraz Świątyni Matyldy. O dziwo nikt inny nie zwiedzał parku oprócz nas, więc spokojnie mogliśmy odkrywać tajemnicze zakamarki.
Głaz narzutowy
Żadna rzeźba napotkana po drodze nie jest opisana, więc pomagaliśmy sobie informacjami ze strony www.parki.org.pl, dzięki temu mogliśmy odróżnić Atenę od Artemidy.
DSC05255-2
Park wodny - Pokój
Pośrednim punktem odniesienia jest „park wodny”, który zamyka park francuski, łatwo go znaleźć, bo znajduje się właściwie w centralnej części, jest otoczony fosą, w której dojrzewa od wieków woda. Kierując się na wprost, po chwili docieramy do śpiącego lwa, który śpi otoczony przepięknymi rododendronami.


Po odnalezieniu wszystkich rzeźb w spokoju skierowaliśmy swoje kroki się do kolejnego celu, jakim była Świątynia Matyldy. W związku z tym, że zwieńczeniem wycieczki był piknik zatem dotarliśmy do punktu docelowego samochodem. Świątynia mieści się po przeciwległej stronie parku w Winnej Górze. Dumnie przywitał nas  Fryderyk Wielki, co prawda już jakiś czas temu stracił głowę, ale jest jedynym odrestaurowanym zabytkiem parku w Pokoju.

Nieopodal Fryderyka na wyspie znajduje się Świątynia Matyldy, która powstała na cześć pierwszej żony księcia Eugeniusza Erdmanna. W oryginale wewnątrz kopuły znajdował się obraz przedstawiający Matyldę, niestety podczas renowacji obraz usunięto (nazwałabym to raczej wandalizmem, niż renowacją!). Zresztą pierwotnie w tym miejscu znajdowała się świątynia Apolla, po której pozostał jedynie posąg, który znajduje się w części francuskiej parku. Świątynie możemy podziwiać z daleka, bo nie ma możliwości przedostania się na wyspę suchą nogą. Jak widać na zdjęciu, były prób stworzenia kładki, nawet odnaleźliśmy nieudolną tratwę, ale niestety nie mieliśmy na tyle determinacji, żeby przedostać się na wyspę.

20160526_120827-2
Koniec naszej wędrówki przez parkowe labirynty zwieńczony jest piknikiem w sercu Rotundy. Dosyć mroczne miejsce z ciemnym korytarzem, do którego ze względów bezpieczeństwa lepiej nie wchodzić. Niegdyś w centrum rotundy znajdowały się popiersia generałów.

 

Park w Pokoju to niesamowite miejsce z bogatą historią, a także przepięknymi okolicznościami przyrody.  Jedynym minusem jest brak informacji, które pomagają przemieszczać się po parku i odkrywać jego uroki oraz tajemnice. Poniżej dokładna lokalizacja parku.