Postanowiłam napisać cykl o tym, jak to jest z adopcją dorosłego psa. W tym wpisie garść informacji jak zacząć, a w następnym o pierwszych tygodniach w nowym domu.

Decyzja o posiadaniu psa musi być przemyślana. To oczywiste. Jest to ogromna odpowiedzialność i obowiązek. Sama pamiętam, jak długo zastanawiałyśmy się nad psem. Kiedy znalazłam fundację, która zajmuje się adopcją wyżłów, na bieżąco śledziłam psiaki, które trafiają pod jej opiekę, aż nagle pojawiła się sunia, która oczarowała nas swoim charakterem. Niestety kiedy dzwoniłyśmy w sprawie adopcji, była już zarezerwowana. Stwierdziłyśmy, że nie poddamy się i skoro nie udało się z adopcją, to zostaniemy domem tymczasowym dla lokalnej fundacji. Tak też się stało. Jak już wiecie, trafił do nas Fenek (pies z lękami i fobiami) oraz Morena (pies nadpobudliwy), aktualnie od prawie roku są psami na stałe 🙂 lepiej nie mogłyśmy trafić.

Jeśli zatem planujecie adopcję dorosłego psa, zastanówcie się ile czasu możecie poświęcić zwierzakowi. Od tego zależy czy dacie sobie radę z psem, który wymaga dużej dawki ruchu, albo z takim, który boi się przelatującej muchy i będzie potrzebował mnóstwa cierpliwości.

Od czego zacząć?

  1. Dowiedzcie się jak najwięcej o danym psie od pracowników schroniska / fundacji.  Warto dopytać o wszelkie szczegóły dotyczące naszego przyszłego adopciaka.
  2. Schroniska dają możliwość zapoznania się z psem. Możecie zabrać go na spacer i uwierzcie mi, dla psa takie chwile spędzone poza kojcem są bezcenne. Fundacje także pozwalają poznać psa, przed adopcją i robią wywiad środowiskowy.
  3. Psy fundacyjne często przebywają w domach tymczasowych, więc najwięcej informacji zdobędziecie od osób, które tym psem się zajmują. Zawsze istnieje możliwość odwiedzenia naszego przyszłego psa – tak przynajmniej jest w Fundacji Fioletowy Pies.

Ważne abyście zdawali sobie sprawę, że w adopcję psa powinna być zaangażowana cała rodzina, wybierzcie się wszyscy na spotkanie z psem. Sprawdźcie czy pies dobrze reaguje na nowe osoby, czy lubi być głaskany, dotykany po głowie, łapkach, pupie. Każdy nerwowy ruch podczas dotykania psa może oznaczać coś innego. W takiej sytuacji warto poradzić się opiekuna w schronisku lub behawiorysty. Być może pies był bity, dlatego nie lubi kiedy ktoś dotyka go po głowie, a może dlatego, że jego proces socjalizacji był źle przeprowadzony. Niestety nie jesteście w stanie ocenić co poszło nie tak, ale musicie zdawać sobie sprawę z tego, że to wy będziecie pracować z tym psem i uczyć go jak powinien reagować. Adopcja dorosłego psa na pewno jest ogromnym wyzwaniem, ale także okazją do stworzenia wspaniałego domu dla zwierzaka. Dzięki zaangażowaniu i pracy w budowaniu relacji z nowym psem, dacie mu szansę na życie w kochającym domu.

Morena Poker face