W lutym do naszego domu przybyła Santi, urocza mała sunia, która została uratowana przez Liwię, następnie trafiła pod skrzydła Fundacji Fioletowy Pies. Poniżej wiadomość od Liwii, która utwierdza Nas w tym, że to co robimy jest jedyną słuszną drogą 🙂

Nie wiem kim jesteście i czym dokładnie się zajmujecie, ale jestem Wam bardzo wdzięczna za opiekę nad Santi (jak sami ją nazwaliście, a według mnie to imię do niej bardzo pasuje). Ja i mój chłopak znaleźliśmy tego pieska pałętającego się na drodze przy polu, był wychudzony i wystraszony na maxa, prawie wpadł pod koła samochodu przed nami. Od razu wzięliśmy go do domu ale nie mogliśmy zatrzymać chociaż psinka już po krótkim czasie przebywania z nami uspokoiła się i była bardzo radosna Emotikon smile serce pękało jak oddawaliśmy ją weterynarzowi ale pomagała nam dziewczyna, która próbowała załatwić miejsce w jakiejś Fundacji i ciągle mieliśmy nadzieję, że jednak nie trafi do schroniska. To wielkie szczęście oglądać ją na Waszych zdjęciach jak bawi się i rozwija, i przede wszystkim, że jest szczęśliwa. Dziękujemy z całego serca że zajęliście się tym mądrym pieskiem i życzymy wszystkiego co najlepsze!

W naszym domu tymczasowym przebywało do tej pory kilka psów, które trafiły następnie do odpowiedzialnych i świadomych domów stałych. W przypadku Santi stało się inaczej, mała skradła nasze serca i nie było mowy o wyadoptowaniu. Niestety nasze mieszkanie jest za małe żebyśmy mogły sobie pozwolić na tymczasowego psa, ale postanowiłyśmy w inny sposób pomagać fundacji. W czerwcu jako Top Dog rozpoczynamy cykl warsztatów szkoleniowych dla psów, nauka sztuczek oraz podstawowe posłuszeństwo, cały dochód trafia od razu na konto fundacji, która boryka się z problemami finansowymi. Te małe cegiełki, to ogromne wsparcie dla psów fundacyjnych. Współpracujemy także z Rawickim oddziałem TOZu, dla którego przygotowałyśmy wykład na temat dobrostanu psów, szkolenia, komunikacji oraz podstawowych potrzebach i mamy nadzieję na dalszą współpracę, pomagając tym samym psom z Wielkopolski.

Odpowiadając na pytanie Czy warto być domem tymczasowym? – mówimy zdecydowane TAK. Jest to wspaniała możliwość poznawania nowych zwierzaków, pomagania im oraz obcowania z nimi. Czasem borykają się z problemami behawioralnymi, ale konsekwentna praca i cierpliwość powodują, że psy zmieniają się nie do poznania i to jest najbardziej satysfakcjonujące.

Zadania domu tymczasowego

  • otoczenia psa lub kota opieką
  • wychodzenie na spacery
  • zabawa ze zwierzakiem
  • głaskanie po głowie
  • chwalenie za dobre zachowanie
  • korygowanie za zachowania niepożądanego
  • okazywanie cierpliwości i wyrozumiałości zwierzętom poszkodowanym
  • socjalizacja i przyszykowanie zwierzaka do adopcji

Fundacja lub stowarzyszenie, z którym współpracujecie pokrywa wszelkie koszty utrzymania i leczenia psa. Opiekunowie tymczasowi biorą udział w poszukiwaniu domu stałego, który będzie dostosowany do potrzeb psa.

Więcej informacji znajdziecie na stronie Fundacji Fioletowy Pies, zapraszam też chętnych z Opolszczyzny, którzy chcieliby zaangażować się w pomoc jako wolontariusze fundacji lub dom tymczasowy.

A tak wygląda sekretne życie Santi 🙂