Adoptowaliśmy psa ze schroniska. Jak ułatwić mu adaptację w nowym domu? Nie będzie to łatwe zadanie, bo dla psa zmienia się cały jego świat. Ważne jest aby w tych pierwszych tygodniach pomóc mu poradzić sobie z nową sytuacją. Każdy pies jest inny i ma różne potrzeby, ale postaram się dać wam kilka przydatnych wskazówek.

Adoptowany pies trafia do zupełnie nowego świata, gdzie nie jest otoczony innymi psami, ma własny kąt i ludzi, którzy obdarzają go uwagą. Często jest tak, że pies wybiera sobie jednego domownika i podąża za nim krok w krok. Wasz nowy pies może także wykazywać problemy z jedzenie, Fenek na przykład jadł tylko w nocy, bo wtedy czuł się bezpiecznie, natomiast Morena pochłaniała pokarm w zastraszającym tempie – wszystko na raz. Może pojawić się też problem z oddawaniem moczu jeśli nasz pies jest lękowy, będzie sprawy fizjologiczne załawiał w domu gdzie czuje się bezpiecznie. Oprócz tego możliwe są biegunki spowodowane zmianą karmy, więc zanim podacie psu najlepsze rarytasy zauważcie, że taka zmiana w żywieniu to dla niego niemal przewrót kopernikański. Dowiedzcie się czym był karmiony w schronisku lub fundacji. Jeśli dostawał suchą karmę niezydentyfikowanej klasy, a wy chcecie mu zaserwować Acanę, to dodawajcie ją stopniowo do poprzedniej karmy.

Pierwsze tygodnie to także czas, kiedy wasz pies będzie was prawdopodobnie testować. Co mu wolno a czego nie. Warto od samego początku ustalić granice. Jeśli nie chcecie aby pies wskakiwał na kanapę, to niech wie, że nie może tego zrobić bez waszego pozwolenia. Najgorzej jeśli na początku pozwalacie mu na wszystko: skakać na ludzi, wskakiwać na kanapę, wynosić rzeczy, drapać w drzwi, ciągnąć na smyczy etc., a po kilku tygodniach nagle zaczynacie mu wszystkiego zabraniać. Wywołuje to u psa duże zdezorientowanie i może prowadzić do niepotrzebnej frustracji. Pies może wówczas zacząć gryźć buty lub wyjadać ziemię z kwiatków. Zanim zwierzę pojawi się w Waszym domu przemyślcie, co może, a czego nie. Dla przykładu: Morena może wskoczyć na kanapę czy łóżko, ale tylko kiedy ją zawołamy. Zapytacie a co robi kiedy nie ma nikogo w domu? Nie wskakuje na meble. Skąd wiem? Wielokrotnie zostawiałam włączone filmowanie w telefonie by poznać sekretne życie psów. Rozczaruję was, nie robią nic szczególnego, zazwyczaj śpią. Pozwalając psu robić, coś tylko dlatego, że jest biednym pieskiem ze schroniska, którego nikt nigdy nie kochał, litujecie się nad nim. Pomyślcie jak Wy poczulibyście się, gdyby ktoś zaczął litować się nad wami z jakiegoś powodu? Nie wynagrodzicie psu wszystkich krzywd jakich doznał w przeszłości, ale możecie stworzyć mu wspaniały kochający dom, który będzie dla niego ostoją do końca.